|
Wpisał: Ania
|
|
06.10.2009. |
|
30.05.2009
Nasza działalność wygląda
najczęściej tak, że wyjeżdżamy gdzieś bliżej lub dalej, śpiewamy o tym, co dla nas najważniejsze, mając nadzieję, że dzięki temu ktoś poczuje się lepiej,
odnajdzie sens. Zbieramy też pieniążki, by pomóc tym, którzy
tego potrzebują. Będac w różnych miejscach, niejednokrotnie
jesteśmy proszeni, by przyjechać jeszcze raz, niestety nie zawsze
jest to możliwe. Ostatnio jednak zaczęliśmy się zastanawiać nad
tym, co możemy zrobić, żeby nasze spotkania z ludźmi, nie
kończyły się tylko na jednorazowym koncercie. Czasami odpowiedzi
pojawiają się bardzo szybko...
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Lidka
|
|
02.06.2009. |
|
9 maja 2009 r.
Nie każdy ma okazję w życiu przeżyć taką wielką niespodziankę, jaką urządziliśmy Patrykowi w dniu jego urodzin. Za zgodą jego mamy i rodziny, umówiliśmy się w tajemnicy przed bohaterem dnia, że przyjedziemy do niego na urodziny. On spodziewał się swej rodziny i kilku znajomych, a tu zjawił się zespół Emaus w liczbie osób raptem szesnastu!
Patryk był w szoku, ale na szczęście pozytywnym. Po jakiejś godzinie czuł się wśród nas już całkiem swobodnie. Jest on 14–letnim chłopcem, chorym na mukowiscydozę, podopiecznym Warszawskiego Hospicjum dla dzieci. Mieszka w podwarszawskiej miejscowości.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Ania
|
|
08.05.2009. |
|
To będzie naprawdę tylko kilka zdań, ale koniecznie chciałam wspomnieć o pewnej niedzieli, bo to był naprawdę dobry dzień. Co dziwne, wcale nie mieliśmy wtedy koncertu :) Ale za to przyjechał do nas z Warszawy nasz kolega Łukasz z mamą i Jurkiem. Kiedyś graliśmy między innymi dla nich koncert. Nie widzieliśmy się od jego urodzin, na które nas zaprosił. Mieliśmy wybrać się razem na kręgle, choć jak pisał do nas Łukasz, nie ważne co będziemy robić, ważne, że się spotkamy. I tak było!
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Karolina
|
|
22.04.2009. |
|
Kolejny weekend razem. Kolejny weekend dla dzieci. Kolejny weekend spędzony na czynieniu dobra. I tym razem były to koncerty w kościołach, a celem było zbieranie pieniędzy dla fundacji "Pomoż im". Każdy z nich był na swój sposób niesamowity. Tak samo jak nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy, nic nigdy nie jest takie samo. Chociaż poprzez śpiewanie dajemy wiele, to jednak otrzymujemy o wiele więcej, poddając nasze dusze uszlachetnieniu i szlifowaniu na obraz Najwyższego.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Lidi
|
|
17.04.2009. |
|
W tym roku minęło siedem lat od momentu założenia zespołu. Siódemka jest liczbą szczególną...
Można by powiedzieć, że osiągnęliśmy wiek szkolny, choć granica wstąpienia w szkolne mury ma być obniżona do lat 6 :) W każdym razie na początku kwietnia zespół Emaus obchodził swe siódme urodziny!
Niektórzy z nas dawno zdążyli przez ten czas zakończyć edukację, wejść w związki małżeńskie i zrobić jeszcze wiele innych bardzo ciekawych rzeczy. Nadal jesteśmy razem, większość składu zespołu się nie zmieniła od początku.
Ktoś mógłby ze zdziwieniem (zresztą słusznym) spytać, jak to możliwe, że nadal jesteśmy razem, skoro wcale nie śpiewamy po to, by mieć dodatkowe źródło dochodu?
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Lidka
|
|
30.03.2009. |
|
Niedziela, 29 marca 2009 r.
Każdy koncert jest dla nas nowym przeżyciem i kolejną niespodzianką. Nigdy do końca nie wiemy, ile na nim będzie ludzi, bo przecież nie sprzedajemy biletów. Reklamujemy koncerty w różny sposób, ale nie jesteśmy w stanie przewidzieć ile osób się na nich pojawi.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Ania
|
|
01.04.2009. |
|
To było dla nas wszystkich coś zupełnie nowego... A zaczęło się tak.
Jak już pisaliśmy we wcześniejszych relacjach, w styczniu tego roku, byliśmy po raz drugi w Katolickim Ośrodku Terapii Uzależnień "Metanoia" w Czarnej Białostockiej. I znowu czuliśmy się wyjątkowo, był czas na rozmowy, refleksje. Następnego dnia mieliśmy próbę i wiem, że nie tylko ja myślałam o tym, że warto by było jeszcze tam wrócić.... Wtedy też pojawił się plan (który spadł dosłownie "z góry"), by zorganizować wspólny koncert z wychowankami tej placówki.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|